kps

skiba

CenyRolnicze
24 września 2024, Wtorek.
Kursy walut wg NBP: USD USD - 3.8300 EUR EUR - 4.2668 GBP GBP - 5.1237 DKK DKK - 0.5722
Archiwum


23.09.2024 13:54 DRÓB, cena tuszki hurt: 8,30-8,80 zł/kg, średnia: 8,52 zł/kg (na podstawie informacji z 13 ubojni)

20.09.2024 MATIF: pszenica GRU24: 216,00 (+0,12%), kukurydza LIS24: 201,75 (+0,62%), rzepak LIS24: 462,75 (-0,32%)

20.09.2024 KUPIĘ 500 WARCHLAKÓW DUŃSKICH, 25 kg, warmińsko-mazurskie, ełcki, 19-335, tel.: 519 815 313

20.09.2024 SPRZEDAM 50 T PSZENŻYTA, trans. rolnika, pomorskie, człuchowski, 77-300, tel.: 508 230 778

Dodaj komunikat

modele rolnicze

kowalczyk

J.K. Ardanowski: Głosy utracone przez PiS na wsi były na wagę końcowego zwycięstwa

Redakcja
Ardanowski, Jan Krzysztof Ardanowski,

- Słyszę radość zarówno ministra Roberta Telusa, jak i komisarza Janusza Wojciechowskiego, że ponad 60 proc. polskich rolników poparło PiS. Tymczasem na polskiej wsi, którą zamieszkują przecież nie tylko rolnicy, poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości spadło z 55 proc. uzyskanych w poprzednich wyborach do 45 proc. w obecnych. To jednak dość istotny spadek – mówi Jan Krzysztof Ardanowski w rozmowie z portalem fronda.pl.

 

- Natomiast w przypadku rolników niezwykle istotnym czynnikiem, który należy wziąć pod uwagę jest też frekwencja. A ona jest niższa nawet o kilkanaście procent od tej, z jaką mieliśmy do czynienia w miastach. Szczególnie dotyczy to tych najbardziej rolniczych regionów, choćby takich, jak Podlasie, Lubelszczyzna, Warmia i Mazury czy Podkarpacie. Tam mieszkańcy wsi w strukturze społecznej dość wyraźnie dominują. A frekwencja pośród nich była jednak znacznie niższa. I trzeba to odczytywać jako brak zaufania do PiS – zauważa były minister rolnictwa w wypowiedzi dla Frondy.

 

- I nie chodzi tu tylko o sposób postępowania partyjnych władz wobec mnie, czyli choćby dalsze miejsce na liście wyborczej i brak jakichkolwiek jednoznacznych deklaracji co do mojej osoby. Ale podczas spotkań z rolnikami w trakcie kampanii wyborczej dostałem od wielu z nich bardzo jasne sygnały które brzmiały: „Nie odzyskaliśmy zaufania do PiS, które nie potrafiło przeprosić za popełnione błędy, a samym bajaniem o dotacjach absolutnie nas nie przekonało”. Jednocześnie polscy rolnicy otwarcie deklarowali, że nie zagłosują na partie opozycyjne. Lider AgroUnii - Michał Kołodziejczak, który związał się z Koalicją Obywatelską oceniany jest bowiem przez rolników jako człowiek, który zdradził polską wieś. Efektem tego wzrostu niechęci na wsi do PiS była więc w rezultacie wspomniana niska frekwencja i fakt, że wielu mieszkańców polskiej wsi po prostu nie poszło głosować, lecz pozostało w domach. I być może to właśnie te kilka procent poparcia utraconego na wsi, które było przecież jak najbardziej realne do odzyskania - zadecydowało o końcowym rozstrzygnięciu niedzielnych wyborów parlamentarnych. Nieszczęsna „piątka dla zwierząt”, brnięcie w rujnujący polski rynek import ukraińskiego zboża czy też nieopublikowanie listy importerów tego zboża - to były argumenty przeciwko PiS, które bardzo często podczas spotkań podnosili polscy rolnicy w okresie kampanii wyborczej. Dodatkowo w odniesieniu do ostatniej z wymienionych kwestii pojawiały się również głosy, że nie zadbanie przez władze o to, by w sposób przejrzysty i transparentny opublikować listę importerów ukraińskiego zboża rodziło na polskiej wsi domniemania, że partia rządząca była w tej sprawie uwikłana w jakieś niejasne powiązania – wyjaśnia poseł PiS w rozmowie z redakcją fronda.pl.

 

- Ostatecznie, jak już mówiłem, kilka czy nawet kilkanaście procent mieszkańców wsi, którzy byli potencjalnym elektoratem PiS, w akcie protestu nie poszło na wybory i pozostało w domach. To przyczyniło się do porażki wyborczej Prawa i Sprawiedliwości. Bo choć po raz trzeci z rzędu wygraliśmy wybory parlamentarne, co niewątpliwie jest sukcesem, to jednak zdecydowanie istotniejsze jest to, kto po tych wyborach będzie miał zdolność koalicyjną i dzięki temu obejmie władzę w naszym kraju. A przypomnę, że już niejednokrotnie bywało tak, że w wyborach samorządowych wygrywało PiS, ale nie przekładało się to na objęcie rządów ze względu na brak możliwości zawarcia koalicji. Tak więc głosy utracone przez PiS na wsi były na wagę końcowego zwycięstwa. I można było naprawdę tej utraty uniknąć, ale w sztabie wyborczym przeważyła inna koncepcja oraz obietnice kolejnych dotacji do wszystkiego, w które jednak wieś po prostu już nie wierzy – stwierdził Ardanowski w wywiadzie dla Frondy.

 

 

Źródło: fronda.pl

Loading comments...
Wiadomość z kategorii:

Obserwuj nas w Google News 

i czytaj materiały szybciej niż inni

Google Icons 16 512

Dołącz teraz

POLECAMY


Copyright © CenyRolnicze 2021. All rights reserved | Polityka prywatności i plików cookies | Regulamin serwisu